Kazimierz Dolny - kolebka Łukaszowców i miejsce narodzin wielkiej polskiej sztuki

2026-01-30

W dwudziestoleciu międzywojennym Kazimierz Dolny stał się jednym z najważniejszych ośrodków życia artystycznego w Polsce. Malownicze położenie nad Wisłą, wyjątkowa architektura i atmosfera prowincjonalnego miasteczka sprzyjały twórczej pracy i przyciągały artystów z całego kraju. To właśnie tutaj rodziły się idee, przyjaźnie i dzieła, które miały znaczenie daleko wykraczające poza lokalny kontekst.

Tadeusz Pruszkowski - profesor, mentor i duchowy lider Kazimierza

Jedną z kluczowych postaci tego środowiska był Tadeusz Pruszkowski, malarz, profesor i późniejszy rektor Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Od początku lat 20. XX wieku regularnie przyjeżdżał do Kazimierza Dolnego wraz ze studentami na plenery malarskie. W latach 30. XX wieku, jako entuzjasta lotnictwa i licencjonowany pilot, zdarzało mu się także przylatywać tu własnym samolotem, lądując na pobliskich łąkach, co dla mieszkańców było wyraźnym znakiem, że artystyczne życie znów nabiera tempa.

Bractwo św. Łukasza - narodziny "Łukaszowców"

W 1925 roku wokół Pruszkowskiego uformowało się środowisko malarzy znane jako Bractwo św. Łukasza, potocznie nazywane "Łukaszowcami". W jego skład wchodzili m.in. Bolesław Cybis, Jan Gotard, Jan Zamoyski, Jeremi Kubicki, Antoni Michalak, Stefan Płużański i Leon Pomiński. Artyści ci łączyli klasyczne podejście do malarstwa z nowoczesną wrażliwością, a Kazimierz Dolny stał się dla nich miejscem intensywnej pracy twórczej.

Regularne plenery sprzyjały powstawaniu obrazów, w których utrwalano kazimierskie pejzaże, architekturę oraz sylwetki mieszkańców. Miasteczko było nie tylko scenerią, lecz integralną częścią ich twórczości. Równolegle kwitło tu życie towarzyskie – organizowano bale, spotkania, wspólne kolacje i wydarzenia plenerowe, które budowały silną wspólnotę artystyczną.

Kazimierz Dolny a Światowa Wystawa w Nowym Jorku (1939)

Jednym z najważniejszych przedsięwzięć Łukaszowców był cykl siedmiu wielkoformatowych obrazów przygotowanych na Światową Wystawę w Nowym Jorku w 1939 roku. Powstały one w willi Tadeusza Pruszkowskiego w Kazimierzu Dolnym. Ich celem było zaprezentowanie historii Polski, jej wkładu w cywilizację zachodnią, tradycji tolerancji religijnej oraz kluczowych wydarzeń dziejowych.

Wybuch II wojny światowej sprawił, że obrazy nie wróciły do kraju. Przez ponad 80 lat (1939–2022) pozostawały w Stanach Zjednoczonych, przechowywane w zbiorach Le Moyne College w Syracuse. Ich los stał się symbolem dramatycznych przerw w ciągłości polskiego dziedzictwa kulturowego.

Powrót obrazów z Wystawy Światowej w Nowym Jorku do Polski

Dopiero w 2022 roku, dzięki staraniom polskich instytucji kultury i Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, obrazy powróciły do Polski. Obecnie są prezentowane w Muzeum Historii Polski jako jedno z najważniejszych świadectw międzywojennej myśli artystycznej i historycznej.

Naszym marzeniem jest, aby Muzeum Nadwiślańskie zyskało rangę narodowego muzeum, a obrazy te mogły powrócić do Kazimierza Dolnego - miejsca, w którym powstały i które było dla ich twórców źródłem inspiracji. Wierzymy, że mogłyby tu zachwycać wszystkich odwiedzających i ponownie wpisać się w żywą tkankę miasta.

Łukaszowcy i wielkie projekty - MS "Piłsudski" i MS "Batory"

Twórczość Łukaszowców nie ograniczała się do plenerów i wystaw. Artyści ci wyróżniali się takim kunsztem i wrażliwością, że powierzano im również prestiżowe projekty o międzynarodowym zasięgu. Przykładem są wnętrza dwóch polskich transatlantyków z lat 30. XX wieku - MS Piłsudski i MS Batory.

Członkowie Bractwa św. Łukasza projektowali na statkach malarstwo dekoracyjne, panele ścienne, polichromie i detale wnętrz, dzięki czemu jednostki te stały się nie tylko komfortowymi środkami transportu, lecz także pływającymi galeriami polskiej sztuki. Transatlantyki te były symbolem nowoczesnej Polski i jej aspiracji kulturowych na arenie międzynarodowej.

Dziedzictwo Łukaszowców, które wciąż żyje

Historia Łukaszowców pokazuje, że z Kazimierza Dolnego wyrastała sztuka o znaczeniu światowym. To właśnie stąd wyruszała w drogę, na nowojorską wystawę, na transatlantyki przemierzające oceany i do zbiorowej pamięci polskiej kultury. Dziedzictwo to wciąż pozostaje żywe i stanowi jeden z najważniejszych rozdziałów historii Kazimierza Dolnego.